0

Amamiya i Okazaki są wkurzone. Recenzja komiksu „Czy chcesz zostać starą panną?”

Mami Amamiya, bohaterka i narratorka komiksu Mari Okazaki to prawdziwa postać – dziennikarka i pisarka zajmująca się kwestiami społecznymi, zwłaszcza życiem współczesnych japońskich kobiet. Czy chcesz zostać starą panną? jest chyba pierwszym na naszym rynku esejem w formie mangi, stanowi głos w sprawie „starych panien”, czyli niezamężnych, pracujących, samodzielnych dziewczyn. Amamiya i Okazaki mówią o Japonii, pokazują historie osób stamtąd, z konserwatywnego, pełnego sztywnych norm społeczeństwa. Czy ten tomik może być dla nas czymś więcej niż tylko socjologiczną ciekawostką?

Sytuacje Polek i Japonek, nasze rytmy życia i sposoby pracy stanowczo się różnią. W Europie nikt nas nie może zmusić do małżeństwa, nie organizuje się machikonów (przyjęć służących tylko swataniu), singielki nie dziwią ani nie oburzają, podobnie jak związki nieformalne. A jednak zdarza nam się usłyszeć, że jesteśmy „biedne takie” pomimo udanej kariery i poczucia szczęścia, czy że „biologia nie czeka”. Życie osoby samotnej także u nas jest droższe niż rodziny, bo nie dotyczy jej wiele ulg. Oczywiście, można mieszkać w czymś w rodzaju studenckiego mieszkania i dzielić opłaty z innymi, co poza wygodą jedynie pogłębi wrażenie środowiska, że jest się zwyczajnie niedojrzałą. Krótko mówiąc, pomimo różnic znajdziemy też sporo paralel.

Czy chcesz zostać starą panną? ma trzy bohaterki, wszystkie mniej czy bardziej samodzielne i samotne. Każda miała lub ma partnera, niestety, z jakiegoś powodu związek nie był satysfakcjonujący. Głównym pytaniem tego wątku jest oczywiście: czy warto mieć kogoś tylko po to, żeby nie być singielką? Żeby mieć spokój, może nawet dziecko – bo raz, że rodzice namawiają, dwa, że może same byśmy chciały. Podejrzewam, że to temat przerabiany wielokrotnie przez każdą z nas. Nie stanowi jednak clue całej mangi, raczej tło, na którym Okazaki i Amamiya mówią o frustracji i poczuciu bycia niedocenianą samej dziennikarki, jej czytelniczek i znajomych.

Najważniejszymi i najciekawszymi aspektami Czy chcesz zostać starą panną? są scena, w której Amamiya mówi, że jest wkurzona i wątek opowiadania o pracy, byciu pracowniczką. Oba tematy zostały pogłębione w rozmowie wydanej przez Hanami jako posłowie do mangi. Okazuje się, że tym, czego pragną kobiety jest docenianie ich kariery, tego, że własną kreatywnością zarabiają na siebie. Bo czy to ma sens, żeby powtarzać osobie dumnej z siebie, mieszkającej jak chce, czerpiącej z siedzenia w biurze satysfakcję „biedna taka jesteś”?

Bohaterki Okazaki i Amamiyi nie mają partnerów, ale to jedyny sens, w którym są „samotne”. Mają rodziców, szalonych wujków, przyjaciółki, współpracowników. To oni są najważniejszymi postaciami ich świata. Nie zgadzają się na mówienie „to mi musi wystarczyć” – bo nie chcą wmawiać sobie, że powinny czekać na prawdziwą rodzinę, że dopiero wtedy będzie im naprawdę „dosyć”. Są wkurzone także na to, że od czasu do czasu same mają wątpliwości, w końcu wychowano je z myślą o tym, że dorosłość polega na małżeństwie.

Jeszcze słowo o dialogach i narracji. Okazaki pisze w sposób bardzo skrótowy, krótkie frazy, często bardzo metaforyczne. Jeśli zna się Suppli, jest się na to gotowym, ale czytanie Czy chcesz zostać starą panną? może być męczące. Nie ma w nim wielkich przemów (oprócz tej o wkurzeniu, ale to całkiem konkretny tekst), jest za to sporo emocji i uczuć. Mangaczka bardzo często skupia się na wrażeniach i ich zmienności w czasie, na tym, jak postacie przeżywają zdarzenia i relacje. Nieuchwytność języka tej mangi uzupełnia rozmowa w posłowiu, bardzo przydatna dla polskiego odbiorcy. To z niej dowiadujemy się, że komiks jest czymś w rodzaju ilustracji do zbioru esejów Amamiyi, które w Japonii wywołały szeroki odzew i dużo dyskusji.

Amamiya i Okazaki są wkurzone, ale okazują to w sposób bardzo elegancki. Drobiazgowo, metafora po metaforze, w kolejnych anegdotach, myślach i wspomnieniach pokazują, dlaczego i na co. W miarę czytania Czy chcesz zostać starą panną? orientujemy się, że bierzemy udział w rozmowie trzech bohaterek, w przekazywaniu sobie nawzajem historii życia w społeczeństwie, które każe im coś robić zamiast pytać, czego chcą i jakie mają ambicje. Bardzo doceniam, że Hanami postanowiło wydać tę mangę, bo twórczość tej dziennikarki jest dla nas właściwie niedostępna, nie jest tłumaczona na języki europejskie, a w każdym razie nie bardzo widać to w Googlu. Połączenie dziennikarskiej argumentacji i subtelnego stylu rysunków nadaje tej książce poetyckość i siłę, dzięki czemu nie jest tylko kolejnym powtarzaniem znanych nam narzekań na sytuację kobiet w tradycyjnych społeczeństwach.

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *