1

Inicjacja seksualna

za-oknemOpowieść graficzna „Za oknem świeci słońce” młodej artystki ze Szwajcarii, Anji Wicki, to dosadne dzieło z mocno erotycznymi scenami, mogącymi zniesmaczyć co bardziej wyczulonego na takie iście pornograficzne akty czytelnika. Komiks należy odczytywać jako wnikliwe studium psychologiczne strapionego mężczyzny, po latach konfrontującego się z traumatycznym zdarzeniem z dzieciństwa. Dokąd zmierza zagubiony w niepojętym świecie dzikich żądz podróżnik i jakie znaczenie w dramatycznej historii pełni figurka parazaurolofa?

Album rozgrywa się w trzech, wzajemnie przenikających się przestrzeniach czasowych. Wpierw jesteśmy świadkami zabawy głównego bohatera w tłocznej dyskotece. Brodaty młodzieniec tańczy w rytm muzyki, jakby był w jakimś transie. Dopiero wyjątkowo delikatny dotyk tajemniczej nieznajomej wybudza go z tego błogostanu. Nieskrępowana ekscytacja czułością tancerki momentalnie przeistacza się w szok i niedowierzanie. Oczom anonimowego protagonisty ukazuje się piegowata dziewczyna – zmysłowa nemezis z dawnych czasów. Autorka błyskawicznie urywa ową scenę i przenosi nas do dnia, gdy chłopak postanawia zmierzyć się z uśpionymi koszmarami brutalnie żegnając się z ukochanym podarunkiem od wspomnianej damy. Z kolei ostatnia scena opowieści dotyczy przykrej inicjacji seksualnej, w którą dzieciak wplątał się przez swe zafascynowanie dinozaurami.

Obiecującej scenarzystce udało się zaprezentować destrukcyjną siłę zbyt wczesnych kontaktów cielesnych. Zamknięty w sobie chłopak został zwabiony przez małoletnią sąsiadkę, która drastycznie wciągnęła go w świat erotyki. Zdarzenie to jeszcze bardziej pogłębiło jego odosobnienie oraz zagubienie. Można wysnuć wniosek, iż z biegiem lat mężczyzna większą uwagę zaczął przywiązywać do prehistorycznych gadów niż do ludzi, a w szczególności do bliskich relacji z kobietami. Zamknięciem tegoż niechlubnego rozdziału w jego życiu ma być niebezpieczna, górska podróż i zdetonowanie w ciele uwielbianej zabawki petardy. Ostateczną odpowiedź dotyczącą kwestii uporania się z demona z przeszłości udzieli przedostatni kadr, czyli sprawnie domykająca historię scena w dyskotece.

Ilustracje Anji Wicki są stosunkowo proste, jakby wykonane przez dziecko. Zresztą podobne wrażenie sprawiają: niedoskonała kolorystyka, używanie wyłącznie wyblakłych odcieni szarości i pewna przypadkowość stosowanych barw. Najlepiej prezentują się kadry, na których widzimy dzieciaka rysującego pokraczne dinozaury na chodniku. Natomiast ukazanie kobiecych narządów płciowych budzi, nie tylko zgorszenie, ale także poczucie wstydu z posiadania recenzowanego dzieła.

„Za oknem świeci słońce” zainteresuje zwolenników opowieści odsłaniających mroczne zakamarki erotycznych doznań młodych osób. Szwajcarska autorka, w tym stosunkowo prostym komiksie, zawarła kwintesencję: nieśmiałości, pornografii, zakazanej intymności, a także pożerającej zdrowego człowieka traumy. I właśnie w tym należy upatrywać siłę obyczajowej historii pani Wicki.

Zobacz także:

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *