0

Obrazkowa terapia. Recenzja komiksu „Znamy się tylko z widzenia”

znamy-sie-tylko-z-widzeniaZbiór podzielony jest na dwie części. W pierwszej zamieszczono prace, w których występuje autorka, niekiedy w towarzystwie innych kobiet i/lub swojego króliczego alter ego. W tej partii dominują grafiki podejmujące sprawy codzienne i bardzo intymne. Twórczyni pozostawia margines na domysły, na ile historie opierają się o jej własne doświadczenia, a na ile jest to fikcja.

Przeczytaj recenzję komiksu Znamy się tylko z widzenia Marty Zabłockiej.

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *