0

„Everyday struggle” Ewy Służyńskiej

everyday-struggleW miniony piątek 21 czerwca odbył się wernisaż wystawy Ewy Służyńskiej Everyday struggle. Prace prezentowane są w Studiu BWA we Wrocławiu (ul. Ruska 46a/13, II piętro). Można je oglądać od wtorku do piątku w godzinach 16.00-19.00. Wystawa potrwa do 5 lipca.

„Ewa, Rebeka, lat 23. Rysuję, fotografuję, robię grafiki. Prowadzę bloga ze zdjęciami. Lubię wyzwania. Denerwują mnie głupi ludzie i psie kupy. Nigdy nie jestem poważna, a przynajmniej bardzo rzadko.”
Tak w kilku zdaniach opisuje siebie młoda artystka Ewa Służyńska.
„Everyday struggle” będzie jej pierwszą, indywidualną wystawą. Autorka postanowiła zmienić przestrzeń Studio BWA w osobliwy pamiętnik, z tym że głównym medium jakie wykorzystała do komentowania otaczającej ją rzeczywistości jest rysunek. Rysunek zabarwiony krótkimi, odrobinę cynicznymi, a czasem komicznymi akcentami ze świata słowa pisanego.
Siłą Służyńskiej, podstawą jej artystycznej definicji, jest drwina z reguł gry materialistycznego świata pozbawiających nas indywidualności. I trudno, aby w przypadku młodej artystki poszukującej niezależności było inaczej.
Jej rysunki, a także zdjęcia z pozoru dowcipne i beztroskie w formie, w warstwie narracyjnej stają się gorzkim komentarzem ludzkiej natury, społecznych zachowań i świata. Jak wielu młodych artystów Ewa czyni obiektem ocen i drwin samą siebie. Nie boi się ekshibicjonizmu. Obnaża swoje słabości, obsesje – wystawia je na osąd widza. Nie rezygnuje z własnej dziewczęcości i naiwności, ale czyni z nich atut szczerze przedstawiając rzeczywistość, w której dojrzewa jako kobieta i artystka. W kieszonkowych pracach, w formie rozkładanych komiksów, odkrywa swój świat rutyn i przyzwyczajeń zawarty w formule lajków i dislajków. I w tym tkwi jej szczególna siła- artystki pozbawionej małostkowości, analizującej swoje ego z dużą dawką autokrytycyzmu i autoironii, poddającej ocenie swoje prace nie tylko pod względem formalnym, ale także własnego Ja.
„… denerwują mnie głupi ludzie i psie kupy…” taka jest właśnie Służyńska – krytykuje, ale w przeciwieństwie do większości, nie jedynie otaczający ją świat, ale również samą siebie.
Dominika Drozdowska-kuratorka

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *