1

Nie super

tak-super-oklTo kobiety nadają ton komiksowi polskiemu od co najmniej roku. Niektórzy nie dowierzają, niektórzy kpią pogrążając sam termin „komiks kobiecy”. Fakty tymczasem są takie, że albumy Karpowicz, Wawryniuk, Bary to absolutna czołówka otwierająca zestawienie Komiks Roku 2012.

Kobiety są na fali.
Kobiety nadają ton.
Kobiety zaskakują.

Kwestią czasu było pojawienie się wyjątku potwierdzającego powyższą regułę.

„Tak, super” to album, zbiór komiksów tworzonych przez kobiety, ekskluzywnie wydany, na pewno drogi (120 zł), wygrywający w cuglach wyścig o nagrodę dla komiksowej, pretensjonalnej bzdury roku.

Od pierwszych stron album uderza w czytelnika dojrzałością żywcem wyjętą z wystawy „moje wakacje” gminnego gimnazjum. Choć autorki próbują nadać swoim pracom dorosły sznyt przez tematykę – w końcu seks to temat, seks to poważna sprawa! Dzięki temu mocno odbijają się od poziomu gimnazjalnej dziecinności, lądując miękko w strefie licealnego nabzdyczenia.

Piętnaście lat temu w Krakowie, gdy poszukująca nastolatka chciała bawić się w artystkę, ubierając szary płaszcz, w prawej ręce ściskając pobazgrolone kartki, w lewej świeczkę, wychodziła wieczorem w miasto mówiąc wszystkim wokoło że „robi teatr”. Czasy się zmieniły. Dzisiaj zamiast teatru robi się komiksy, choć akcesoria pewnie pozostają te same.

Publikację tę rozpoczyna seria obrazków z tytułami rożnych dzieł, cytatami z nich zilustrowanymi, choć to duże słowo, nieczytelnym bazgrołem. Autorka ( An Fau) widocznie nie wie, że od cytatów jest Wielki Leksykon Pretensjonalnych Cytatów na Każdy dzień, a do prezentacji listy najukochańszych książko-filmów służy pamiętniczek. Nie ma w tym ładu składu, jakiejkolwiek myśli, a jedynie maziaje i cytaty, maziaje i cytaty…

Kolejna praca zdaje się być inną, lepszą, bardziej „komiksową”. Mamy jakieś plansze, kadry teksty – autorka (Agi) sugeruje nam fabułę, historię, opowieść. Zgodnie z informacjami prasowymi „Tak, super jest to pierwszy w Polsce komiks erotyczny wydrukowany metodą sitodruku.” Kilka stron, parę kadrów, jakiś wielki emocjonalno przegięty bełkot. Być może jest to rejestracja rzeczywistych przeżyć, jakaś erotyka pensjonarek z liceum ojców Pijarów, być może. Nie ma to znaczenia, bo jako komiksowa opowieść to po prostu nieczytelny, momentami żenująco – komiczny popis braku umiejętności opowiadania, tworzenia historii, prowadzenia narracji tak na poziomie językowym, jak i obrazkowym. Przez moment myślałem że to udany pastisz słynnego komiksu z czasów komiksowej smuty pt „On, Ona i Obraz”. Niestety to nie dowcipne nawiązanie, ale emocjonalny wrzut tworzony i publikowany totalnie na poważnie.

Idźmy dalej.

Komiks Beaty Sosnowskiej ukrywa w sobie jakaś historię o podtekście erotycznym (naprowadził mnie na to kadr z nagim damskim kroczem). Musze to podkreślić, autorka ukrywa tę historię w sposób mistrzowski! Kilka rysunków, z których nawet przy dużym samozaparciu trudno byłoby mi zebrać do kupy jakąś opowieść, połączonych w plansze przez autorkę, która zdaje się nie mieć bladego pojęcia jak opowiadać cokolwiek, nie mówię, że od razu komiksową fabułę.

Zbliżamy się do końca albumu i jest jakby lepiej.

Grafiki prezentowane przez Agę Gójską choć stanowią pogranicze pogranicza komiksowego (taki awangardowy story art), choć też „bezfabularne”, choć stosujące dość toporne metafory, przez swoją czystość przekazu, podobały mi się. A może raczej dały konieczny oddech po wcześniejszych dokonaniach współautorek „Tak, super”.

Dobrnąłem do końca. Uspokojony pracami Gójskiej dostaję do ręki jedyny komiks w całym albumie, w którym autorka (Marta Zabłocka) rozumie choć trochę język komiksu. Prosta historia o fetyszyście–partyzancie jest rozerotyzowaną, dowcipną opowieścią miłosną.

I jednocześnie jedyną historią w całym albumie.

Takie eksperymenty jak ten album będą wydarzać się ciągle, w końcu artystowskiego nabzdyczenia w narodzie nie brakuje. Warto takie publikacje śledzić, ale może niekoniecznie za cenę stu dwudziestu cholernych złotych!

Zobacz także:

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *