2

Zawsze staram się uzyskać dramatyzm w moich opowieściach… Wywiad z Anją Wicki

Anja-WickiTworzysz komiksy, dzienniki, publikujesz w antologiach, wydajesz własny magazyn. Aktywnie działasz na komiksowej scenie.

Zawsze dużo rysowałam i każdego dnia wiele czasu poświęcałam na moje historie. Jestem bardzo zmotywowana do pracy nad różnymi projektami i chcę brać udział we wszystkim w czym mi się pozwoli.

Gdy sięgnęłam po „Draussen scheint die Sonne” pierwsze skojarzenie w warstwie graficznej to twórczość Anny Sommer. Świadomie przemycasz w swojej kresce jej styl ? Była twoją nauczycielką?

Anna Sommer wykłada na Uniwersytecie Nauk Stosowanych i Sztuki w Lucernie, gdzie studiowałam. Bardzo lubię jej pracę i sposób w jaki opowiada historie. Dlatego byłam bardzo szczęśliwa, że była promotorką mojej pracy licencjackiej. Osobiście nie rozpoznaję jej stylu w moich rysunkach, ale oczywiście możliwe jest, że miała na nie jakiś wpływ.

W Twoich komiksach zwraca uwagę konstrukcja fabularna. Są jak dobry thriller, niespiesznie, nieco sielankowo prowadzą do katastrofy lub niespodziewanego zwrotu. Dużo w twych komiksach też motywów natury i jej związku z człowiekiem. Bawisz się tymi motywami i wciągasz czytelnika w grę.

Zawsze staram się uzyskać dramatyzm w moich opowieściach i lubię zaskakujące elementy. „Draussen scheint die Sonne” rozgrywa się w trzech okresach, miałam więc dużo wolnego miejsca, aby zbudować napięcie. Dzięki temu mogę stworzyć historię w taki sposób, że czytelnik na początku nie wie, gdzie ona zmierza. Dla mnie ważne jest, aby wybrać pejzaże i przedmioty, które lubię rysować. To dlatego elementy takie jak góry, roślin, maszyny, a nawet dinozaury pojawiają się często w moich komiksach.

hast-du-das-meer-gesehenWspólnie z Rene Rogge stworzyliście projekt „Die Insel / Die Unbestimmte Freundin”. Czy to Twoja jedyna komiksowa praca w duecie? Wolisz tworzyć sama?

Miałam kilka pomniejszych projektów z innymi ilustratorami. Aktualnie wraz z Gregorem Hinzem pracuję nad westernem. Będziemy go prezentować podczas Ligatura Pitching. Ponadto dużo pracuję z Andim i Lucą, z którymi wydajemy „Ampel Magazin”. Uważam, że współpraca jest bardzo satysfakcjonująca i inspirująca. Jednak w większości pracuję sama. Lubię to, bo mam wówczas dużo swobody w rysowaniu.

„Ampel Magazin” współtworzony z Lucą Bartulovicem i Andim Kienerem powstał w 2010 roku jako miejsce do swobodnej prezentacji twórczości nie ograniczonej uczelnianymi wymogami. Miejsce w którym to wy decydujecie o treści. Już dwa lata później za 8. nr zdobyliście prestiżową nagrodę Max und Moritz dla Najlepszej Studenckiej Publikacji. Spory sukces dla młodego magazynu i chyba pstryczek w nos dla uczelni?

Byliśmy bardzo zaskoczeni i zadowoleni, że wygraliśmy nagrodę Max und Moritz. Wiele nauczyłam się w czasie moich studiów, ale wydając magazyn dowiedziałam się o wiele więcej. Włożyliśmy w ten projekt masę pasji i ogrom czasu, i dlatego zdobycie takiej nagrody jest szczególnie satysfakcjonujące.

the-furCzy nagroda zmieniła coś w „Ampel Magazin”? Zaczęły napływać komiksy od pracowników uczelni, wzbudzacie większe zainteresowanie mediów, sponsorów?

Sponsorzy i media nie wykazali zainteresowania, ale możliwe, że magazyn zdobył większy rozgłos i że skontaktowali się z nami artyści, którzy w innych okolicznościach pewnie by o nas nie słyszeli. Wewnątrz sceny komiksowej ludzie są świadomi prestiżu nagrody, ale poza nią niewielu wie co ona oznacza.

Przyjeżdżasz na festiwal Ligatura. To twoja pierwsza wizyta w Polsce?

Tak, nie byłam wcześniej w Polsce i jestem strasznie podekscytowana, że zobaczę Poznań i festiwal.

Jak doszło do nawiązania współpracy z Centralą?

Jakiś czas temu zgłosiłam komiks do konkursu Abecedex 2012, ale go nie wygrałam. Na szczęście ludzie z Centrali postanowili wydać mój komiks w Polsce.  „Draussen scheint die Sonne” ukaże się na festiwalu Ligatura i będę miała wystawę prezentującą moje prace.

Załóżmy, że jesteś odpowiedzialna za opis na tylnej stronie okładki albumu „Draussen scheint die Sonne”. Co byś napisała by zachęcić czytelników by po niego sięgnęli?

Nie chcę pisać czegokolwiek na tylnej okładce. Wolałabym,  żeby ludzie zobaczyli moje rysunki i to ich zachęciło do przeczytania komiksu.

za-oknem-swieci-slonceJesteś też autorką trzech animacji. Z animacjami startowałaś na zagranicznych festiwalach filmowych (m.in. Seul, Wiedeń). Która z dziedzin jest dla ciebie ważniejsza?

Dla mnie rysowanie komiksów jest zdecydowanie ważniejsze. Filmy animowane są cudowne i chciałbym animować częściej. Ale przede wszystkim jestem ilustratorką i chcę ciągle rysować. Przy animacji jest wiele innych problemów do rozwiązania, niż tylko rysunek i nie jestem szczególnie zainteresowana techniką.

Czy tworząc animacje wykorzystujesz doświadczenia zdobyte w pracy nad komiksami i odwrotnie?

Filmy animowane i komiksy są bardzo podobne. Zarówno praca z sekwencją obrazów, jak i z czasem to ważny element obydwu. Mogę używać umiejętności z animacji nad komiksami i odwrotnie.

„Hast du das Meer gesehen?” ukazał się dzięki wsparciu festiwalu Fumetto. Czy dla „Draussen scheint die Sonne” również udało się znaleźć wydawcę na rynek niemieckojęzyczny? Mając doświadczenie w wydawaniu rozważałaś publikację swoich albumów na własną rękę?

Niestety nie udało mi się znaleźć wydawcy tego komiksu w Niemczech. Myślałam o wydaniu go sama. W tej chwili jest pomysł, ale na jego realizację po prostu brakuje pieniędzy.

Rozmawiała Sylwia Kaźmierczak

strona Anji Wicki

Zobacz także:

2 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *