1

Ołówki Amandy czyli komiks z Finlandii

Pierwszy raz zetknęłam się z pracami Amandy Vahamaki kiedy wygrała konkurs komiksowy FUMETTO w Szwajcarii w 2005 roku. Myślę, że to był ten moment kiedy nie tylko ja ale na prawdę spora liczba osób mogła w końcu „odkryć” Amandę. A jest to wspaniała artystka, posiadająca niezwykłe wyczucie kreski i narracji.

Amanda Vähämäki urodziła się w 1981 roku w Finlandii, gdzie pracuje do dziś. Skończyła Akademię Sztuk Pięknych w Bolonii we Włoszech. Podczas studiów trafiła na grupę tamtejszych komiksiarzy. Kolektyw nazywał się „Canicola”, autorka przyłączyła się do nich aby rozwinąć skrzydła. Amanda wzięła udział w pierwszej zbiorowej publikacji „Canicolii”, potem publikowała w innych antologiach europejskich. Wreszcie wydała swą pierwszą nowelę graficzną pt.” The Bun Field”, opublikowaną przez Canicole w 2006 roku, ukazała się również edycja fińska, francuska (Fremok) i szwedzka (Daadabook).

Rysunek Amandy jest bardo charakterystyczny. Używa samego ołówka bądź kredek a linia jest lekko poszarpana, co daję wrażenie niesamowitej swobody i przyjemności jaką niewątpliwie autorka ma w rysowaniu.
Na pracach Vahamaki można obserwować jak rysunek w komiksie może być luźny i niewątpliwie autorski, przy minimalnych środkach (zaznaczam: ołówek, kartka , skaner). Widać wszystkie zabrudzenia papieru, rozmazania i zamazania co jeszcze bardziej uszlachetnia rysunek. Nieduży kontrast i widoczna faktura papieru wyostrza ekspresyjność.

 

Jej pierwszy komiks „The Bun Field” jest naprawdę niezły. Fabuła surrealistyczna, pełna niedorzeczności i zderzeń człowiek- natura. Myślę że rozmowę z chłopcem i niedźwiedziem za kierownicą zapamiętamy na długo. Komiks czyta się jednym tchem. Czuć nawet ten brud świata codziennego, co ze zderzeniem ze światem surrealistycznym daje niesamowity efekt trzeciego wymiaru. Ma się wrażenie, że rysunki Vahamaki to notatki ze świata, do którego tylko ona ma dostęp. Musi szybko rysować bo niedługo odjeżdża jej pociąg do rzeczywistości.
Od strony technicznej komiks wydany został na dobrym papierze, w poręcznym formacie. Troszkę wadzą mi fonty użyte na okładce, wolałabym odręczną typografię i papier mógłby być matowy, bardziej tekturkowy (ze względu na charakter rysunku). Ale to takie ględzenie, jakby wydali na papierze toaletowym też bym kupiła!

Chciałam jeszcze wspomnieć o jednej książce, może to nie jest komiks w czystej formie, bardziej pictorebook, ale naprawdę powaliła mnie na kolana dlatego muszę o niej wspomnieć. Mowa o „Souvlaki circus” (wyd. Boenaventura Press), która powstała jako dialog dwóch osobowości twórczych tj. Amandy Vahamaki i Michelangelob Setola. Prowadzą oni rozmowę o naturze i człowieku za pomocą rysunków. Przejmujące, smutne, śmieszne, przerażające, chyba każde uczucie jest zawarte w tej malutkiej, czarno-białej książeczce. Narracja jest tylko lekko nakierowana, ale na tyle, że odbiorca wie o co chodzi, resztę podpowiada mu wyobraźnia. Nie chcę za bardzo spoilerować, to są na tyle wyczute rysunki i sytuacje że trzeba je zobaczyć. Zasada jest prosta, rysownicy dzielą się rozkładówką, tj. Amada ma jedną stronę, Michel następną.
Dla przykładu przytoczę jedną „rozmowę”. Na jednej stronie widzimy wózek z ogromnym ptaszyskiem w środku. Przykryty jest kołderką w ptaszki gdzie widać jego (jej?)ogromny brzuch. W siatce na zakupy poniżej rączki są ogromne jaja. Po drugiej stronie (drugi rysunek) jest podobny wózek w tym samym kadrze tylko w miejscu na zakupy jest masa butelek (alkohol?), natomiast nieduży ptak trzyma w dziobie jajo normalnej wielkości.
Tym razem całość jest wydana perfekcyjnie, świetny papier, wspaniała płócienna okładka z naniesionym rysunkiem w kolorze brudnego różu.

 

Bardzo zachęcam do czytania Amandy i odkrywania jej pokręconego świata. Dodam jeszcze, że obecnie pracuje ona w 12-osobowym kolektywie KUTIKUTI z Finlandii. Mają wynajętą siedzibę gdzie rysują i sprzedają swoje komiksy.

Zobacz także:

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *