0

Recenzujemy „Damskie dramaty”

Dodatkowo ten album może stać się argumentem dla niedowiarków – kobieca seksualność istnieje. I to taka, o jakiej wam się nie śniło. Kobiety podniecają, fantazjują, świntuszą i świetnie się przy tym bawią. Przede wszystkim jednak kobiety są tu podmiotami, nie przedmiotami seksualnymi. To one wybierają kochanków, uwodzą, eksperymentują.

Tak o Damskich dramatach Anny Sommer pisze Agnieszka Wróblewska. Przeczytaj całą recenzję.

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *