2

Stuck Rubber Baby

Recenzja z pozycji polskiej nieheteronormatywnej feministki antyfaszystki.

Jak śmiesz mnie pytać o to, czy Czarne Pantery stosują przemoc? – tak Angela Davis w l970 odpowiedziała szwedzkiemu dziennikarzowi na pytanie o stosunek Czarnych Panter do przemocy. Wywiad można było ostatnio obejrzeć na filmie The Black Power Mixtape, pokazanym w ramach festiwalu WatchDocs1. W dalszej części wypowiedzi Angela Davis przejmująco opisała swoje życie w Alabamie – bomby podkładane przez Ku-Klux-Klan, śmierć jej czterech koleżanek w słynnym wybuchu w kościele w Birmingham w 1963r., broń, którą trzymał w domu jej tata, podobnie jak wielu innych czarnych mieszkańców miasta, wiedząc, że każdego dnia on i jego rodzina może zostać napadnięta. Zagrożenie, w jakim żyli każdego dnia. Przemoc, której każdego dnia doświadczały osoby z czarnej społeczności i która była dla nich nieodłącznym elementem rzeczywistości.

Tę właśnie rzeczywistość Południa USA lat sześćdziesiątych opisuje komiks Howarda Cruse’a „Stuck Rubber Baby”. Narrator tej powieści graficznej, biały gej Toland Polk, z perspektywy czasu opowiada czytelnicz/kom o sobie, o swoim tak zwanym dorastaniu i o swojej drodze do akceptacji własnej homoseksualności, opisując jednocześnie towarzyszące temu okoliczności.
Przez szkolnego znajomego Toland wchodzi w środowisko osób walczących z dyskryminacją czarnych, poznaje także osoby nieheteroseksualne. Oba środowiska przedstawione zostały jako, przynajmniej częściowo, otwarte na siebie nawzajem. Geje, lesbijki i transseksualiści uczestniczą w protestach przeciwko dyskryminacji czarnych. Wszyscy razem spędzają wieczory bawiąc się w Rhombusie – najsłynniejszym w mieście klubie LGBTQ (jak dziś zostałby nazwany), w którym tańczące pary dzielą się na mieszane płciowo tylko wtedy, gdy na czerwono zapali się wisząca pod sufitem lampa, zwiastująca najazd policji (taniec w parach niemieszanych jest prawnie zakazany). Po północy wszyscy razem ściągają do Alleysaxa, klubu jazzowego prowadzonego przed dwie czarne starsze lesbijki. Razem się bawią, ale i razem doświadczają ataków białych rasistów/homofobów, w tym wyrostków urządzających najazdy na oba kluby, członków Ku-Klux-Klanu mordujących czarnych mieszkańców miasta oraz przedstawicieli władz – policjantów i skrajnie prawicowego burmistrza.

Komiks jest z jednej strony opowieścią o eksplorowaniu swojej (homo)seksualności, o przeciwstawianiu się normom ją opresjonującym – zarówno tym oddziałującym z zewnątrz, jak i tym uwewnętrznionym. Jednocześnie jest opowieścią o latach 60. na Południu USA – o rasizmie, homofobii, systemowej dyskryminacji i bezpośredniej przemocy fizycznej wobec obu opresjonowanych grup, a także o rodzących się obok nich ruchach emancypacyjnych. Na obu poziomach narracji, zarówno tej dotyczącej indywidualnych przeżyć bohatera, jak i zarysu momentu dziejowego, komiks jest na wskroś polityczny. Kiedy żyjesz w społeczeństwie, które opresjonuje jakikolwiek element Twojej tożsamości – Twoją tak zwaną „rasę”, tak zwaną „orientację seksualną” czy tak zwaną „płeć”, to całe Twoje życie jest polityczne, mechanizmy władzy wkraczają w najbardziej nawet codzienne sytuacje.

Czytałam ten komiks w listopadzie 2011 – miesiąc po tym, gdy zostałam zaatakowana idąc na Marsz Równości we Wrocławiu, kilkanaście dni po atakach samozwańczych „patriotów” na osoby zasłaniające balonami pomnik Romana Dmowskiego w Warszawie, a później na osoby biorące udział w pokojowej Kolorowej Niepodległej. W tym kontekście szczególną uwagę zwróciłam na wspomnianą w komiksie kwestię non-violence.
Opisany w komiksie ruch, przewodzony przez pastora Peppera, jest ruchem non-violence, tak jak non-violence był ruch dr Martina Luthera Kinga. Pojawiają się jednak  w powieści bohaterowie dopuszczający używanie siły w obronie własnej – w atmosferze zagrożenia po kolejnym morderstwie dokonanym przez Ku-Klux-Klan jeden z bohaterów czuwa przed domem ze strzelbą, inna bohaterka – Effie (czarna starsza lesbijka), na wiec protestacyjny przychodzi z cegłą w damskiej torebce, której używa do obrony przed atakiem szczutego na nią psa policyjnego. Zarówno wyciągnięcie strzelby, jak i ukrycie cegły w torebce, są przez pozostałych bohaterów/ki i członków/kinie ruchu krytykowane, mimo że prawdopodobnie to dzięki nim grupa głównych bohaterów/ek uniknęła ataku, a Effie – pogryzienia. Effie grozi nawet wydalenie z ruchu. Znając dalszy rozwój ruchu emancypacji czarnych wiemy, że za kilka lat mogłaby przystąpić do odrzucających zasadę non-violence Czarnych Panter. Czy walcząc z przemocą można stosować przemoc? Odpowiedź Stokely’ego Carmichaela brzmi: „założenie, że nie stosując przemocy pokażemy drugiej stronie, jak jesteśmy uciskani, i wywołamy zmianę ich zachowania, ma jeden poważny błąd – zakłada, że druga strona ma sumienie, podczas gdy w rzeczywistości go nie ma”. Odpowiedź Angeli Davis zacytowałam na początku – to nie ludzie walczący z opresją podejmują decyzję o stosowaniu przemocy – ta przemoc jest stosowana wobec nich, jest nieodłącznym elementem rzeczywistości, w której się znajdują.

Ze względu na polski kontekst – toczącą się od 20 lat batalię feministek o liberalizację prawa aborcyjnego, której ostatnim aktem była inicjatywa „Tak Dla Kobiet”, ciekawym wątkiem jest też nieplanowana ciąża Ginger, dziewczyny Tolanda, oraz decyzja, jaką ostatecznie podejmuje. Podczas gdy kobiety w Polsce muszą wykazać się odwagą, by w społeczeństwie przesiąkniętym prolajferskim fundamentalizmem zdecydować się na nieurodzenie dziecka, Ginger staje wobec społeczeństwa skrajnie nie akceptującego samotnego rodzicielstwa, gdzie odwagą jest nie poddanie się aborcji i donoszenie ciąży. Obie te skrajności znakomicie ilustrują to, czym w istocie jest walka o sprawiedliwość reprodukcyjną – a więc walka o  możliwość samodzielnego podejmowania decyzji o własnym rodzicielstwie, zgodnie z własną sytuacją, możliwościami, wolą, bez opresji z zewnątrz.

Poza refleksją polityczną komiks dostarcza także mnóstwa przyjemności. Zachwycają dopracowane w najmniejszym szczególe rysunki – jak w przedmowie zauważa Alison Bechdel (autorka również w Polsce wydanego i cenionego komiksu „Fun Home”, której pozytywna recenzja jest zresztą wystarczającą rekomendacją), nawet ostatni szereg tłumu składa się u Cruse’a nie z ledwo zarysowanych owali głów, lecz z odrębnych postaci. Bawią wątki humorystyczne. Energia płynie z komiksu także razem z muzyką – prawie ją słyszymy, gdy widzimy orkiestrę jazzową w Alleysaxie – widzimy, jak pod palcami drgają struny, czujemy, jak od basów drży podłoga. Słyszymy piosenki Boba Dylana, gdy kościelny organista przemyca je w granych utworach, słyszymy śpiew uczestników/czek wiecu protestacyjnego. Muzyka unosi się nad opowiedzianą historią tak jak wersy z piosenek otaczają bohaterów w kadrach komiksu. A „żaden z takich muzycznych cytatów nie jest przypadkowy, i każdy w istotny sposób komentuje rozgrywające się w danej chwili wydarzenia”, jak w swojej nocie pisze tłumaczka komiksu, Maria Laura Jędrzejowska. Dzięki jej wysiłkowi, dzięki zamieszczeniu przez nią listy cytowanych w komiksie piosenek, możemy wysłuchać muzyczną pocztówkę od Tolanda Polka.

Przypisy:
1Film można obejrzeć też on-line: http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,110500,10785573,WATCH_DOCS___The_Black_Power_Mixtape___Kozyra__Goraco.html#film

 Utwory:
You Better Shop Around – Smokey Robinson and the Miracles
http://www.youtube.com/watch?v=AQGXa3FiXKM
The Fox – Odetta http://www.youtube.com/watch?v=YES9eKGq6wI
All The Pretty Little Horses – Odetta http://www.youtube.com/watch?v=C7QXidR_Aks
Hey There – Doris Day http://www.youtube.com/watch?v=1FpLgiuv9mU
Till There Was You – Shirley Jones http://www.youtube.com/watch?v=JLDsLeVxOaU
Woke Up This Morning With My Mind On Jesus – Missisipi Fred Mcdowell http://www.youtube.com/watch?v=UhreFA8qoLY
Wade in the Water (spiritual) http://www.youtube.com/watch?v=_g4sDSpW9Uc
It’s All in the Game – Nat King Cole http://www.youtube.com/watch?v=PJc7j4zp-R4
If I Had a Hammer – Pete Seeger http://www.youtube.com/watch?v=QSWQfCkduu0
This Little Light of Mine (folk/spiritual) Doris McMurray, Goree Farm, Huntsville, TX: John and Ruby Lomax 1939 Southern States Recording Trip – http://memory.loc.gov/afc/afcss39/264/2648b1.mp3
Que Sera Sera – Doris Day http://www.youtube.com/watch?v=xZbKHDPPrrc
Our Day Will Come – Ruby and The Romantics http://www.youtube.com/watch?v=–8Ju1jb8Bw
One Vacant Chair http://www.youtube.com/watch?v=Im83XhyQupU
Pastures of Plenty Woodie Guthrie http://www.youtube.com/watch?v=_v2hg_G-BRw (i wykonanie Odetty http://www.youtube.com/watch?v=_v2hg_G-BRw)

Zofia Nawrocka – jestem feministką, socjolożką, rowerzystką, aktywistką. Naukowo i działacko zajmuję się głównie przemocą wobec kobiet. Przeczytałam kilka komiksów/powieści graficznych i zamierzam czytać kolejne.

Zobacz także:

2 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *