1

Aż do nieba

„Aż do nieba. Tajemnicza historia Polski” („Ten no hate made”) to pozycja wyjątkowa, a także godna uwagi, z wielu względów. Tytuł ten był debiutem wydawniczym JPF, najstarszego i jednego z wiodących obecnie wydawców mangi w Polsce, a zarazem pierwszym japońskim komiksem dostępnym na rynku w polskim przekładzie. Co więcej, głównym bohaterem „Aż do nieba” jest książę Józef Poniatowski, a jego losy przedstawione są na tle dramatycznych losów Polski.

W czasie tworzenia tej historii Riyoko Ikeda była już legendą wśród wielbicieli mangi. Głównie za sprawą wydawanej w latach 1972-1973 Róży Wersalu („Berusaiyu no Bara”) znanej europejskim fanom jako „Lady Oscar”. Co znamienne dla wspomnianej publikacji, główna bohaterka, tytułowa Oscar, jest kobietą wychowywaną jak mężczyzna, na żołnierza, i mającą służyć na dworze Marii Antoniny. Wątki homoerotyczne i transgenderowe zawarte w tym komiksie stały się wręcz kanoniczne dla wielbicielek i wielbicieli lesbijskiej miłości w mandze. Natomiast precyzja historyczna i doskonale odwzorowane realia Rewolucji Francuskiej, a także olbrzymia popularność tego tytułu na całym świecie sprawiły, iż w 2008 roku autorka otrzymała od rządu francuskiego Order Legii Honorowej, najwyższe możliwe odznaczenie za rozpowszechnianie świadomości kulturowej na temat Francji. Riyoko Ikeda za swój olbrzymi wkład w rozwój mangi (przede wszystkim gatunku shoujo, czyli komiksu dla dziewcząt) została ogłoszona „Królową Mangi”. Do jej głównych zainteresowań należy historia Europy, szczególnie czasy rewolucyjne, co widać w doborze tematów („Eroica” o Napoleonie, czy „Orpheus no Mado” o Rewolucji Październikowej). Nic więc dziwnego, że zafrapowała ją również dość interesująca z perspektywy Japończyka historia Polski.

„Aż do nieba” przedstawia kolejne epizody z życia Józefa Poniatowskiego, bratanka króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Jego losy są nierozerwalnie uwikłane w historię Polski. Śledzimy jego smutne dzieciństwo jako książęcego „bękarta”, następnie poznajemy jego przyjaciół i przyszłych towarzyszy broni, a także jego liczne miłości: Wratkę Vauban, Zelję Sitańską oraz Marię Walewską.

Oprócz tego, mamy możliwość wglądu w przeżycia nie tylko protagonisty tej opowieści, ale także innych, kluczowych postaci historycznych. Autorka, rzecz jasna, narzuca swoistą interpretację dziejów, dopisuje pewne motywy bohaterom, jednak są one dość bliskie temu, czego uczyliśmy się na lekcjach historii lub są to też rzeczy, których można byłoby się domyślać. Król Stanisław August Poniatowski sportretowany jest jako słaby polityk, wciąż naiwnie i namiętnie kochający Carycę Katarzynę. Zrozumiałe są zarówno racje Stronnictwa Patriotycznego, jak i Targowiczan. Mimo tego, iż znaczącą rolę pełnią też w komiksie kobiety, to stanowią one jedynie tło, są zepchnięte na margines historii jako kochanki, żony czy matki. Mimo tego, iż publikacje historyczne je pomijają, to komiks Riyoko Ikedy pozwala na zauważenie ich losu w tej historycznej zawierusze.
Głęboki wgląd Ikedy w historię i obyczajowość jest wręcz zaskakujący. Mnie samej trudno było przypomnieć sobie z lekcji historii poszczególne wydarzenia, czy polityczne niuanse. Czasem natłok tych faktów był tak duży, iż zastanawiałam się, jak radził sobie z odbiorem „Aż do nieba” czytelnik japoński.

Rzetelność historyczna Ikedy przejawia się również wtedy, gdy na potrzeby dramaturgii odbiega ona od faktografii. Jedną z takich zmian jest postać przyrodniego brata Józefa Poniatowskiego – Feliksa. W rzeczywistości książę miał siostrę. Zabieg ten miał pewnie na celu podkreślenie dramatu odrzuconego przez macochę Józefa i istotności wątku austriackiego w komiksie. Wszystkie te mniej lub bardziej drastyczne zmiany, jakich dokonała autorka są wypunktowane na końcu każdego tomiku, co jest z pewnością pomocne, szczególnie dla osób niezainteresowanych historią.

Oprawa graficzna może nieco odstręczać, szczególnie osoby, którym mangowa stylistyka nie jest szczególnie bliska. Ikeda reprezentuje kreskę wręcz klasyczną dla shoujo, gdzie postacie są smukłe, eteryczne i mają wielkie, błyszczące oczy. Trzeba przyznać, iż tak typowo japońska grafika użyta przy portretowaniu znanych nam postaci historycznych może wywoływać pewne uczucie zgrzytu. Sama koncepcja mangowej wersji króla Stanisława Augusta Poniatowskiego wydaje się być dość zabawna, ale w trakcie lektury można się do tego stylu przyzwyczaić. Kadry są tak pieczołowicie wypełnione, jakby autorka cierpiała na swoiste horror vacui. W ozdobności stylu nie ginie jednak realizm historyczny. Tła są zrysowywane z miejskich wedut, autorka ewidentnie inspirowała się również rycinami z epoki, postacie są ubrane zgodnie z obowiązującą w danym okresie modą (można na przykład zobaczyć postępujące zmiany w umundurowaniu księcia Józefa). Brakuje co prawda strojów sarmackich, nadal popularnych w okresie rozbiorów, ale myślę, że to niedopatrzenie można Ikedzie wybaczyć. Z całą stanowczością można powiedzieć, że odrobiła ona pracę domową z historii Polski.

Podsumowując, pragnę stwierdzić, iż warto sięgnąć po tę pozycję, w szczególności, iż JPF w 2009 roku wznowiło to wydawnictwo i jest ono dostępne w jednym tomie.

Zobacz także:

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *