1

Superbohaterka XXL

Najsłynniejsza superbohaterka świata ma już prawie siedemdziesiąt lat, ale jak na osobę w tym wieku trzyma się imponująco dobrze, a kondycji mogłaby jej pozazdrościć niejedna trzydziestolatka. Nic więc dziwnego, że Wonder Woman budzi gorące emocje wśród czytelników komiksów i rysowników na całym świecie. Można się o tym przekonać, wchodząc na stronę fatwonderwoman.blogspot.com, czyli Blog Grubej Wonder Woman. Jamar Nicholas, rysownik i karykaturzysta, od kilku lat zbiera na nim prace znakomitych artystów, którzy na przekór anorektycznym klimatom ciągle obecnym we współczesnych mediach, rysują i malują słynną Amazonkę w rozmiarze XXL.

Wonder Woman prezentuje tu swoje wdzięki we wszystkich możliwych stylach. W imponującej i stale powiększanej kolekcji znalazły się zarówno odręczne szkice, jak i portrety wykonane w całości techniką cyfrową; są tu plansze komiksów, graffiti, a nawet ciasto w kształcie WW. Niekiedy kostium superbohaterki zachwyca soczystymi kolorami, innym razem bywa po prostu czarno-biały. Czasami WW wygląda jak postać z Mangi, innym razem przypomina ekspresjonistyczną Nemesis. Bywa surowa lub wyuzdana, wściekła albo zagubiona, stanowcza albo rozanielona – jak to woli. Widzimy ją przy grillu, dźwigająca słonia, lecącą swoim niewidzialnym samolotem, jedząca pizzę, podnoszącą samochód, ciskającą tortem, wcinającą tosty i hot dogi, pochłaniającą kubełek pikantnych skrzydełek z KFC. Gruba Wonder Woman, identycznie jak jej wersja „light”, ma przy sobie magiczne lasso. W odróżnieniu od niej, ma jednak także fantastyczny cellulit!

Warto zwrócić uwagę na wyjątkowe w swoim rodzaju rysunki Mike’a Manleya – te, na których Wonder Woman nokautuje Batmana z półobrotu niczym Chuck Norris albo znęca się nad leżącym Supermanem, należą do moich ulubionych. Bywa też przezabawna, jak w pracy Tiny Kugler, kiedy szykuje się do wyjścia w miasto z Kobietą Kotem, na rysunku Nika Holmesa, kiedy zamienia się w zombie albo w wersji Claudio Mora, kiedy ujeżdża… parówkę. Frunąca Wonder Woman, która trzyma za kołnierze zakochanych w niej Batmana i Supermana, mówi sama za siebie.

Big Beautiful Wonder Woman czasami wygląda jak wielka gumowa lala, ale w gruncie rzeczy pokazuje, że grube jest piękne. Nie zawaham się tego przyznać: na niektórych portretach jest bardziej apetyczna niż jej szczupły pierwowzór. Kawał dobrej roboty, Jamar, zbieraj dalej!

Zobacz także:

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *