0

Jeju #8

Tekst opublikowany także na Aleji Komiksu

image014Dni okolicznościowe zawsze stanowią doskonałą sposobność na premierę różnorodnych książkowych publikacji. Jedną z takich okazji jest przypadający na 8-go marca Dzień Kobiet. W bieżącym roku podczas święta kobiet ukazały się dwie nierozerwalnie związane z nimi tytuły: Fun Home i 8. numer Jeju. O dziele Alison Bechdel powiedziano i napisano już chyba wszystko. Warto zatem skoncentrować się na omówieniu kolejnego w dorobku Tomka ‚Asu’ Pastuszki wydania jego progresywnego periodyku, tym razem w całości poświęconego kobietom.

Podobny temat obrał sobie Michał Błażejczyk w 2005 roku wydając Zeszyty Komiksowe. O ile w wydaniu sygnowanym nazwiskiem twórcy Lagafium, mieliśmy do czynienia zarówno z komiksami jak i publicystyką; tak Jeju prezentuje nam szerokie spektrum ujęcia zagadnień związanych z tak zwaną „drugą płcią” wyłącznie w formie rysunkowej.

Zbiór został podzielony na dwie części: „z autopsji” i „z obserwacji”. Zgodnie z domysłem pierwsza z nich stanowi kompilację shortów i jednoplanszówek, gdzie artystki prezentują swoje rysunkowo – pisarskie umiejętności, a czytelnicy mężczyźni mogą prześledzić i ocenić jak widzą siebie same kobiety. „Z obserwacji” to dział, w którym swoimi spostrzeżeniami o koleżankach i partnerkach dzielą się ich towarzysze. Łącznie otrzymujemy dwadzieścia trzy opowieści. Wśród autorek i autorów zarówno nazwiska znane z publikacji w poprzednich odsłonach Jeju, innych
zinach komiksowych, jak również debiutanci.

Fabularnie komiksy prezentują się skrajnie odmiennie. Na szczególną uwagę zasługują cztery z nich. Olga Wróbel w „Zaznaczam: mogę się mylić” zaprezentowała manifest wymierzony w lansowany przez media wizerunek kobiety. „Samotność boli najbardziej” artystki ukrywającej się pod pseudonimem Mei Wong, jest obyczajową opowieścią o trudach dojrzewania, zwłaszcza, gdy coś odróżnia nas od reszty kolegów. Wanda Onyszkiewicz postawiła na sprawdzony motyw, ukazując znamiona jakie pozostawia życie bez ojca-alkoholika. Rozgrywająca się na Bliskim Wschodzie „Solidarność jajników” Michała Wojciechowskiego i Grzegorza Nity, obnaża absurdy jakimi rządzi się świat islamski. Pozostałe opowieści powielając stereotypy (jak w opowieści Przemka Surmy, Daniela Gizickiego czy Joanny Kańki), cierpiąc na syndrom „ale o co chodzi” (jak w komiksie KRLa) lub sztucznie udziwnione („Komiks o mojej matce” Jacka Świdzińskiego), stanowią o raczej słabym charakterze fabularnym całego zbioru.
Niestety podobnie jest pod względem wizualnym, choć w tym przypadku znalazło by się nieco więcej historii, nad walorami estetycznymi których, warto zatrzymać się na dłużej.

Słowem podsumowania, ósemka nie zachwyca. Kilka wyróżniających się opowieści na ponad dwadzieścia jakie znalazły się w całym zbiorze, to zdecydowanie za mało, aby projekt zasługiwał na szczególne uznanie. Oferowanie możliwości publikacji to chwalebna inicjatywa, ale niekoniecznie idzie to w parze z wartością prezentowanych komiksów. Może wydawca powinien zastanowić się nad formułą swojego magazinu i lepiej dobierać do niego prace. Ale o tym przekonamy się w przyszłości wraz z kolejnym numerem Jeju.

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *