0

Paris

Tekst ukazał się pierwotnie w 56. nr KZ.

image062Zakazana miłość, zetknięcie dwóch kultur i dwóch spojrzeń na malarstwo ukazane w realiach powojennej Europy. Brzmi jak filmowy scenariusz? Blisko, o tym opowiada wydana przez Slave Labor seria Paris.

Napisany przez Andy Watsona i zilustrowany ręką Simona Gane’a komiks powstał na przełomie 2005/2006 roku. Licząca zaledwie cztery zeszyty seria początkowo przeszła niemal zupełnie niezauważona. Dopiero wydanie zbiorcze, jakie ukazało się rok później, zwróciło uwagę czytelników i recenzentów na tę niepozorną historię.
Andi Watson autor między innymi Glister, Dumped, Breakfast After Noon; pracujący jako scenarzysta również dla Marvela, DC i Dark Horse; większość swoich prac sam pisze i ilustruje. Simon Gane poza pracą rysownika komiksowego, ima się także ilustrowania książek dla dzieci i magazynów muzycznych. Współpracę obu panów można uznać za nieliczny wyjątek w samodzielnej działalności Watsona.
Grafika Simona Gane’a jaką znajdziemy w Paris klasyfikuje się pod terminem artystyczny nieład. Ostra i nieregularna kreska, zignorowanie perspektywy, nieproporcjonalne rysunki, a zarazem duża gracja i przywiązanie do szczegółów, czynią z oprawy graficznej komiksu ciekawą wizualnie mieszankę.

Jak wskazuje sam tytuł, za miejsce akcji został obrany Paryż, gdzie dochodzi do spotkania dwóch kluczowych postaci: Juliet – amerykańskiej studentki uczelni artystycznej i Deborah – Angielki, która wraz z ciotką odwiedza stolicę Francji. Dziewczęta poznają się, gdy Amerykanka otrzymuje zlecenie namalowania portretu Deb. Wkrótce okazuje się, że mimo pozorów pustej dziewczyny z dobrego domu, Angielka jest równie wielką wielbicielką sztuki jak Juliet, nie może jednak z równym zapałem kultywować swojej pasji ze względu na dworskie ograniczenia. Wizyta brata Deborah staje się dogodnym momentem na wspólne zwiedzanie miasta, które zbliża bohaterki do siebie. Juliet zostaje zaproszona na bal, jaki ze zwykłego przyjęcia przeobraża się w zaręczynowe. Zrozpaczona dziewczyna zostawia „wizytówkę” na wykonanym przez siebie portrecie i odchodzi. To jednak nie koniec opowieści.

Choć akcja komiksu skupia się głównie na Deb i Juliet, nie zabrakło tu innych interesujących postaci. Wśród nich między innymi Paulette – współlokatorka artystki, szalona, wyzwolona seksualnie wielbicielka Simone De Beavior; Rennell – narzeczony Angielki, który ukrywa swoje prawdziwe oblicze; w końcu ciotka Chapman – modelowa arystokratka, spędzająca czas na piciu herbaty, spacerze z psami i planowaniu zamążpójścia swojej podopiecznej.
Same główne bohaterki, pozornie różne od siebie, łączy jednak wiele wspólnego. Obie kochają sztukę, choć w odmiennym wymiarze – u jednej jest to pasja tworzenia, u drugiej obcowanie ze sztuką. Obie są ograniczone, Deb dworską etykietą, u Juliet idee wolności tworzenia przegrywają w starciu z rzeczywistością życia początkującego artysty do wynajęcia.
Co istotne, Watsonowi udało się przekazać, a Gane’owi uchwycić na planszach rolę, jaką w życiu bohaterów odgrywa Paryż. Doskonale oddano tu klimat artystycznego miasta lat 50-tych – wąskie uliczki, wszechobecne kawiarnie i galerie. Równie istotna jest w komiksie sztuka, a szczególnie działalność Ingresa i Degasa.

Przedstawiona w Paris historia nie zaskakuje i jest dość schematyczna, niemniej jednak jej siła tkwi prawdopodobnie w ukazanym mezaliansie, wszechobecnym stylu retro i hołdzie złożonym sztuce. Jest to scenariusz nawiązujący do klasycznych filmów z połowy XX wieku z Audrey Hepburn i Gregory Peckiem, gdzie widzowie śledzili trudne losy zakochanych, których dzieliły klasowe bądź narodowościowe różnice, kibicując im przy tym. Taki jest też Paris, tyle, że mamy tu parę dziewczęcą. Dla wielbicieli romantycznego kina lat 50-tych pozycja obowiązkowa.

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *