0

Fun Home. Tragikomiks rodzinny

Tekst opublikowany pierwotnie na Motywie Drogi

image023O wydaniu „Fun Home” w Polsce mówiło się od dawna. Początkowo miała się tym zająć Kultura Gniewu, ostatecznie wyścig o licencję wygrał Abiekt i Timof i Cisi Wspólnicy. Wydawnictwo Abiekt zadebiutowało w 2008 roku mocnym uderzeniem prezentując Konrada i Paula – gejowską komedię erotyczną. Timofa nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Jest to wydawca z renomą, dzięki któremu mieliśmy okazję przeczytać w naszym ojczystym języku takie klasyczne powieści graficzne jak Blankets czy From Hell.

Alison Bechdel tworzy od ponad dwudziestu lat. Zadebiutowała w 1983 roku publikując pierwsze plansze lesbijskiej soap opery Dykes to Watch Out For. Stripy te doczekały się wydania w ponad sześćdziesięciu różnych queerowych, feministycznych i alternatywnych publikacjach w USA i Anglii. Mimo to, kreatorka nie była specjalnie znana światowemu gronu czytelników komiksów. Zmieniło się to dopiero w 2006 roku za sprawą wydanego przez Houghton Mifflin autobiograficznego Fun Home. Powieść z miejsca stała się wydarzeniem czego następstwem były liczne nominacje i nagrody (nie tylko z branży komiksowej), między innymi tytuł „książki roku” magazynu Time. Furtka do światowej kariery stanęła przed Alison Bechdel otworem. Fun Home zostało przetłumaczone na pięć języków. Polscy czytelnicy musieli czekać na komiks aż trzy lata.

Fun Home to opowieść o pozornie normalnej rodzinie mieszkającej gdzieś w Pensylwanii. Strona po stronie poznajemy rodziców, braci i samą Alison, szybko przekonując się, że w jej rodzinnym domu nic nie było takie, jak powinno. Ale Fun Home trudno określić mianem historii stricte rodzinnej. Jest to przede wszystkim opowieść o relacjach na linii ojciec – córka. Bo to właśnie Bruce’a Bechdela uczyniła autorka kluczową postacią. Jest on prowadzącym lokalny dom pogrzebowy nauczycielem angielskiego. Molem książkowym, który cały swój wolny czas poświęca na odrestaurowanie XIX-wiecznego domu w którym mieszka z rodziną. Bardziej zainteresowany własną pracą niż uczuciami i sprawami swojej rodziny. Alison i jej dwóch braci bardzo szybko uczą się nie okazywać emocji ani zbytnio komentować poczynania ojca. Relacje Bruce’a z żoną również nie należą do przykładnych.
Cały okres dzieciństwa i wchodzenia w dorosłość upływa dziewczynie na tęsknocie za ojcem, snuciu domysłów o jego ukrytym homoseksualizmie i próbie odnalezienia się w nowej rzeczywistości – wyjazd na studia, życie z lesbijską aktywistką, kolejna przygoda z lektura, tym razem „branżową”.
Gdy bohaterka ma 19 lat, Bruce ginie w wypadku drogowym. Alison nie traktuje tego zdarzenia jako przypadek lecz akt samobójczy. Na krótko przed śmiercią Bruce’a, córka dokonuje przed rodzicami coming outu jako lesbijka, a jego żona składa pozew o rozwód.

Stworzenie Fun Home zajęło Alison Bechdel siedem lat. Bez wątpienia złożyło się na to mozolne odtwarzanie minionych zdarzeń, ale i zebranie materiałów do pracy – autorka korzystała z fotografii osób, przedmiotów i miejsc przerysowując je. Obrazy doskonale komponują się z tekstem, często nadając sobie nawzajem nowych znaczeń. Sama kreska jest prosta, nie występują tu rozległe panoramy czy gęste tła. Głębi rysunkom nadaje lekka szaro-zielona tonacja.

Autorka nie serwuje nam chronologicznej historii rodziny rozdział po rozdziale. Skupia się wokół centralnych wydarzeń, często je powtarzając i ukazując z różnych perspektyw. Niemal każdy z rozdziałów rozpoczyna się od dzieciństwa Alison, a kończy na latach jej dorosłości.
Osobne miejsce w Fun Home zajmuje literatura. Występują tu liczne cytaty z książek, a bohaterka opisując swoją rodzinę używa literackich terminów i porównań. Proust, Wilde, Camus, Millett, to jedne z wielu nazwisk pisarzy jakie pojawiają się w komiksie. To z książek młoda Alison poznaje erotykę obecną w świecie dorosłych, masturbację i odkrywa własną tożsamość seksualną. Literatura była tym, co łączyło ją i jej ojca. Stanowiła podstawę ich komunikacji i w pewnym stopniu pomogła Alison zrozumieć śmierć Bechdela.
Swoje miejsce znalazła tu również symbolika: ciała zmarłych przygotowywane do pochówku, porównanie do rodziny Adamsów, mania Bruce’a na punkcie nagrobków czy pełen podwójnych znaczeń tekst.
Twórczyni zwraca również uwagę na rolę męskości w jej relacjach z ojcem. Bruce Bechdel był dla niej mało męski, w porównaniu z innymi mężczyznami z miasta. Nazywała go księżniczką. Sama będąc za młodu tomboy’em, odrzucała wszystko co kobiece. Znaczenie ról płciowych jest równie istotnym elementem komiksu, co wspomniane wyżej.

Polskie wydanie zostało wzbogacone o wstęp autorstwa Izabeli Filipiak. Niestety jest to tekst bełkotliwy i odsłaniający zbyt wiele z samej fabuły, odbierając czytelnikom możliwość doszukiwania się wskazówek w tekście. Równie trudna do przebrnięcia jest notka od tłumaczy. Jednak ogrom pracy jaką włożyli w przekład i szereg problemów z jakimi się spotkali, częściowo wyjaśnia zawiłość owej notki.
Osobne słowo należy się polskiemu tłumaczeniu. Przyznać trzeba, że zarówno Wojtek Szot, jak i Sebastian Buła wykonali kawał solidnej roboty. Mało tego, pokusili się nawet o stworzenie polskiego słownika homoseksualnej mowy (tłumaczenie angielskich słów queer, butch), co im się poniekąd udało. Może nie zawsze trafnego słownika, ale z pewnością mającego szansę przyjąć się przynajmniej u części czytelników Fun Home w języku codziennym.

Fun Home jest pięknym ukoronowaniem trwającej ponad dwie dekady działalności artystycznej Bechdel. To mocna w swoim przekazie, głęboka opowieść o rodzinnych relacjach, życiu i śmierci.

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *