1

Kurczak ze śliwkami

image054Siedem dni z życia Nassera Aliego. Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość skupia się wokół śmierci wybitnie uzdolnionego artysty. Jednocześnie nieszczęśliwego i zgorzkniałego. Bo co może być większą tragedią niż niespełniona miłość, dla człowieka który odczuwa intensywniej.

Nassera poznajemy podczas zakupu nowego instrumentu. Jego ukochany tar zniszczyła żona podczas kłótni o podział obowiązków. Ali stara się za wszelką cenę nabyć nowy. Jednak żaden nie potrafi zastąpić daru od mistrza. Bohater podświadomie wie, że nie w tym tkwi problem. Postanawia umrzeć. W wyniku przemyśleń, dochodzi do wniosku, iż najlepszym rozwiązaniem jest położenie się w łóżku i odejście w zmożeniu depresyjnym. To punkt wyjścia do opowiedzenia czytelnikowi historii życia muzyka. Tak wzlotów, jak i dramatycznych upadków. Czego kumulacja to kilka ostatnich stron, ukazujących artystę zamkniętego w klatce, szukającego osobistego absolutu.

Podłoże fabularne nierozłącznie związane jest z autorką. Marjane Satrapi, Francuzka Irańskiego pochodzenia, wielbi się w historiach prywatnych. Trzeba przyznać, iż ten delikatny ekshibicjonizm wychodzi jej przednio. Przejścia rodzinne, które zna zapewne głównie z opowieści, poprowadziła w sposób mistrzowski. Pomiędzy wierszami komiksu o wuju, umieściła masę przywołań historycznych, religijnych, legendarnych i literackich. Nie są to bynajmniej natrętne wtyki, z patriotycznej powinności. Dodaje to lekturze smaku i pozwala nieco oswoić się z obcą nam kulturą. Na historię, tak Aliego, jak i jego rodziny składają się elementy osobiste, oraz te niezależne. W ciągu siedmiu dni, podczas których Nasser leży w łóżku, opowiada lekko i z zamierzoną ironią o człowieku obok którego było tak wiele, jednak zabrakło najistotniejszego.

Satrapi przedstawia nam najważniejsze osoby w życiu bohatera. Udaje jej się w bardzo prosty sposób ukazać je ciekawie i dogłębnie. Nie potrzebuje ku temu rozwlekłej narracji, a kilkunastu kadrów, które sugestywnie trafiają do odbiorcy. Pokazują emocjonalne pole walki w którym tkwi postać centralna – córka, czyli lustrzane odbicie ojca, w związku z czym równie tragiczny charakter; brat, w którego cieniu ciągle żył Ali; matka – przyrządzająca tytułowy kurczak ze śliwkami, najmilsze danie bohatera. Skojarzenia seksualne z ową potrawą, przynoszą na myśl zwariowaną wersję kompleksu Edypa. Tym samym syn, mimo że niekochany, będący totalnym zaprzeczeniem Aliego, jako jedyny zdaje się być szczęśliwy. Żona bardzo stara się wyciągnąć męża z depresji, kocha go mimo braku wzajemności. Jest w tej opowieści figurą nieco autystyczną. Mimo starań, nigdy nie będzie tą pierwszą w życiu Nassera. Bo ta pierwsza uświadamia nas, gdzie Kurczak ze śliwkami jest pogrzebany.

To historia totalna. Poprzez sprawną narrację, udało się osiągnąć niesamowity efekt. W pigułce zmieszczono tak wiele, jak tylko można było. Ascetyczna kreska, do jakiej już zdążyła nas przyzwyczaić Satrapi, świetnie się sprawdza. Kurczak ze śliwkami, mimo swej prostoty prezentuje się niezwykle plastycznie. Takie połączenie czerni i bieli, nie przypadnie do gustu osobom wielbiącym się w szczegółowo narysowanych powieściach graficznych. Więcej, ten komiks nie był tworzony dla odbiorcy z głównego nurtu. Marjane uderza do czytelnika wyrobionego. Mamy tu do czynienia z zajmującą rozprawą bohatera z samym sobą. Wiele spraw nawołuje nas już spoza kadrów. W pełni zasłużone Grand Prix w Angouleme.

Zobacz także:

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *