0

„Rewolucjonistka Utena” #1 – recenzja

(…) Rewolucjonistka Utena swobodnie czerpie z kultury europejskiej, mamy więc liczne nawiązania – takie jak choćby stroje Szermierzy, czy etykieta pojedynków. W zestawieniu z elementami typowo japońskimi daje to specyficzny efekt. Nawiązania do kultury europejskiej nie dziwią tym bardziej, że autorka sama przyznawała się do silnej inspiracji Lady Oscar – rozgrywającą się w XVIII – wiecznej Francji mangą wykreowaną przez Riyoko Ikedę. (…)
Zapraszamy do przeczytania całej recenzji autorstwa ‚Kriss’.

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *